-
tichy
-
@
Oj!
a nie gryzie?
:D
-
@
-
@
ale ten kwiatek na zdjeciu taki nieskromyny
i bardzo obfity
:D
-
Gdzież...
...takie wielkie kwiaty pięknie kwitną? :)
Pozdrawiam :)
Susełek
-
@
buuu
ja chce na wakacje
-
Hej!
To ja też tak słonecznie zapodam :)
To śliczna moje rodzinka śpiewa :)
Serdeczności :)
-
@Celeste
Dzień dobry!
Bez kodu :)
-
@adamkonrad
"a nie gryzie?"
Nigdy nie drażniłem, więc nie wiem...
Dzięki za SW!
A co do nieskromności - tak, nie przeczę, kusi.
-
@Susełek
Gdzież...?"
Dalekie są kraje, i bliskie są kraje...
-
@tichy
My tutaj juz do snu sie powoli ukladamy.
Ale jeszcze tylko powiem, ze taki gigant-kwiatek rosnie u mnie tuz za rogiem, na skwerku przed sklepikiem dzielnicowego chinczyka.
Z tym, ze ten nasz jest rozowy. Zawsze zastanawialam sie, jak sie to-to nazywa.
Coreczka zachwycona, bo kwiat wyglada jak ze wspolczesnej wersji bajki o Calineczce- "Lilipucia"
-
@Ewa-Filozof
O, klasyka prześliczna i przepięknie wykonana - naprawdę rodzinka?
Wow!
-
@Celeste
-
@porebski
Wykasowałeś się? Mam nadzieję, że nie bolało.
-
@tichy
O! rozowy tez pieknie hibiskusi.
Te kwiaty sa wyzsze ode mnie.
-
@Tichy
:)
Naprawdę rodzinka.
Tu jest cały kanał :)
http://www.youtube.com/user/00memphis7
Serdeczności.
-
@Celeste
"Te kwiaty sa wyższe ode mnie."
Calineczka to Ty?
-
@Ewa-Filozof
Śpiewająca rodzinka... Ty też śpiewasz?
-
@tichy
Piękny pozór... symetrii.
:)
-
@navigo
Symetryczna asymetria.
-
@tichy
Sumeryjscy Asyryjczycy?
-
@navigo
... a simmering summer sweetness...
-
@tichy
wheedling white wilderness...
-
@navigo
... wanting whimsical wonders...
-
@tichy
sending seductive sanguineous signs...
-
@navigo
purple petals panting...
-
@tichy
painting powerless pain...
Dobranocnie już:)
-
@navigo
dreaming delicious dreams...
-
@tichy
drumming dizzily drums
:)
disciplining dare devils'dangerous dumplings:)
Dumb or duped???
-
Już można?
Nie chciałem przerywać tego uroczego hibiskuszenia.
Ten jutrzenkowo różany, nie śmiem powiedzieć czy już nie opalowy - szczyt sublimacji. Jak one to robią, że są całe takiego samego koloru. choć z drugiej strony i mieszanki są może jeszcze trudniejszym logistycznie zadaniem.
No i biel, czyściutka biel wyłażąca z największego błota jak w tym ciemierniku, który zaczyna swoim zwyczajem kwitnienie - będzie trwać do marca.

-
@navigo
D
Dobranoc!
-
@Andrzej Dąbrówka
Kilkaset tysięcy, może milionów, dziarskich komórek, w każdej przykaz - "a nuż różem powróżem", minus czerwienne wyjątki, koliście a gwieździście wyinżynierowane.
Ot, ewolucja - ślepy los, rzut monetą - dla owadów to piękno, choć te ani nie docenią, utylizując. I przy tym z boku trafiamy się my, ludzie - jako produkt uboczny? - lecz odbierający sygnał nie do nas wysyłany.
Ale skoro go odbieramy, więc jednak może do nas? Skoro do nas, więc jakie przesłanie niesie?
Jakie jest ewolucyjne wyjaśnienie piękna kwiatów?
-
@tichy - Jakie jest ewolucyjne wyjaśnienie piękna kwiatów?
W tym sęk że nie ma takowego.
No to już jak się rozgadałem ,to zacytuję stary wiersz.
BARDZO DZIWNE
Niektóre rzeczy na tym świecie
są niepotrzebnie wycyzelowane
- ich piękno nie jest im potrzebne do istnienia
ani pełnienia swoich ról.
Weźmy kwiat fuksji – on by nie musiał
mieć tak podejrzanie wymyślnego kroju.
Pręciki - czemuż mimo dziwnej liczby
bocianim lub patyczakowym kształtem
udają nóżki w małych sabocikach?
Brzuszek nie musi składać się z niepokalanych płatków
poukładanych i zwiniętych w biały korpus ptaszka.
Główka nie musi być wciśnięta całkiem
w głąb wysokiego kapelusza.
Po co kapelusz jest spiczastą rurką
na dole rozkrojoną w cztery fantazyjne ćwierci?
Czy nie mógłby być jak ten okrągły półnaparstek na żołędziu
- trywialnym wieczkiem, przykrywką udającą czapkę,
jaką na drutach robią chorzy dla terapii?
To wszystko nie musiało być aż tak bogate
urozmaicone, niemal rozrzutne
w formach, barwach i materiałach.
Tyle samo zapachów, pyłków by rozesłał
byle purchawkowaty grzdylowaty szary gruczoł.
A tutaj – małe arcydzieła
wypracowane z kunsztem, jakim był może zdolny się wykazać
średniowieczny złotnik.
Wiemy, rekombinacja, mutacja, ewolucja
– kolory i zapachy są funkcjonalne, a nie finezyjne
– płatków lub pręcików mogłoby być mniej lub więcej
– kapelusz mógłby się dzielić na pięć, trzy lub inną liczbę ząbków.
Jednak niepokojące jest pytanie
do czego było to potrzebne
żeby ten kwiatek jako całość
był tym rozbrajającym pajacykiem
o nóżkach cieńszych niż patyczki
z białym pierzastym brzuszkiem
i główką wbitą całkiem w czerwony kapelusik.
Sierpień 2005
-
a oto ona

-
@Andrzej Dąbrówka
Odpowiadasz pytaniem na pytanie.
(krótkie pytanie w formie aż tak długiego wiersza?)
-
@Andrzej Dąbrówka
"a oto ona"
Malwy kwitną i bledną po sześciu latach...
-
@tichy
"Calineczka to Ty?
No, wiesz, nawet przy tych marnych 160 cm trudno uznac sie za Calineczke.
Ale ten hibiscus-gigant przed sklepem Chinczyka (wyglada zreszta jak papierowa dekoracja) ma kwiat wielkosci mojej glowy.
-
@Celeste
Dziś potrafią robić kwiaty, które wyglądają prawdziwiej niż kwiaty prawdziwe. Jak ów przed-sklepowo-chińczykowy kwiat trwa i trwa dzień po dniu - znaczy: sztuczny.
Jak opada przed wieczorem: prawdziwy.
(Choć... technologia już pozwala na wykonanie sztucznych kwiatów, które przekwitają i opadają...)
-
@Andrzej Dąbrówka
-
@tichy
Prawdziwy, prawdziwy, w prawdziwym ogrodku.
-
Znalazlam takie wykopalisko:
cenne nagranie, z Markiem Grechuta przy fortepianie:
-
@Celeste, Andrzej Dąbrówka
Celestynko droga, Andrzeju kochany!
Imieniny - Andrzeja (kwiaty wędrują dyliżansem), ale mnie też frajdę zrobiłaś, Celestynko, i swoim zjawieniem się tutaj, i tym "wykopaliskiem"!!! z Jonaszem, Markiem Grechutą, Łucją...
Dwa dni temu w Poznaniu nocowałam w hotelu, przerobionym z browaru ("Hop, szklankę piwa!!!") który szczyci się tym, że nocował tam czasem Kofta... Za drzwiami miałam prawdziwy ogród, pod szklanym dachem, a za oknem - przepiękne, cudnie jeszcze kwitnące pelargonie... Miałam ten cały ogród, i cały hotel (fakt, maleńki... ), ze snującymi się duchami Artystów (bo nie tylko Jonasza, ale Jego mi akurat wykopałaś) tylko dla siebie:))) Urok listopadowego pozasezonu:)
A Twoja piękność od Chińczyka - też cudnie wapółbrzmi z imieninami i wojażami Andrzeja:) Do Chin niby dalej niż do RPA, ale Celestynkowy hibiscus - jednak bliżej:)...
:)))
-
@Tichy
:)
"Śpiewająca rodzinka... Ty też śpiewasz?"
Kiedyś śpiewałam...
-
@Celeste, @ Andrzej Dąbrówka
Piekna dedykacja na Andrzejki - dołączam się do życzeń. Zaśpiewałbym sam, ale jako prezent ofiaruję niezaśpiewanie - kto mnie słyszał śpiewającego, ten doceni.
-
@Ewa-Filozof
Śpiewałaś - z rodzinką, czy solo? Nagrania może?
-
@Tichy
W Stella Maris. To taki chór i balet i orkiestra pod dyrekcją jezuity księdza Józefa Wilczyńskiego, najbardziej dobrego człowieka, jakiego w życiu poznałam.
http://www.stellamaris.boo.pl/php/dyrygent.php
Właśnie z nim i z tym chórem byliśmy kiedyś w Rzymie, mieliśmy blisko dwugodzinna prywatną audiencję u Jana Pawła II. Koncert mu zaśpiewaliśmy i rozmawialiśmy sobie tysz.
No to znaczy w sumie najbardziej dobry człowiek, jakiego poznałam to Karol Wojtyła. Jasna sprawa :)No i genialny filozof.
Czasem sobie potem w domu podśpiewywałam, ale od lat zamilkłam...jakoś tak wyszło...
-
@Ewa-Filozof
To bardzo miłe i dobre wspomnienie.
-
@Tichy
:)
Tak. To prawda.
A jak se kiedyś jakiegoś śliczniusiego mężulka skręcę to pewno znowu będę śpiewać :)
-
@Ewa-Filozof
Nie Ty dla niego ale on dla Ciebie ma śpiewać. Czy musi być śliczny?
-
@Tichy
:)
Nie Tichy. To był żart. Ani nie musi być śliczny, ani mega inteligentny, ani szczególnie uzdolniony. Musi być prawdziwy. A to wcale nie jest łatwy wymóg. Nienawidzę fałszu. Fałsz mnie mierzi i odrzuca. Im dalej jest ktoś ode mnie tym szeleścić może sobie głośniej. Ale w moim domu każdy szelest mnie ogłusza.
Stąd zresztą tak bardzo lubię Einego. To blogger, który chyba ma najwięcej przyjaciół i najwięcej ludzi mu nieżyczliwych. Dla mnie Eine jest wielki. Eine nie szeleści wcale. Ja bardzo takich ludzi podziwiam.
A co do śpiewu to chodzi o to, że śpiewać można w ciszy jedynie. Im bardziej szelest ogłusza tym serce mocniej ściśnięte i tym śpiewać trudniej. Lata cały żyłam w hałasie. Dlatego śpiewać przestałam...
-
@Ewa-Filozof
Szeleścić... no, ktoś kiedyś - niedawno - tak powiedział do mnie: bym przestał szeleścić. Tak więc, rozumiem tę przenośnię jednoznacznie.
Śpiewanie - jedna z wielu umiejętności, której nie dane było mi posiąść, po prostu nie dane mi było mieć. A jednak - lubię słuchać, gdy ktoś śpiewa...
-
@Tichy
Nie Tichy. To nie było do Ciebie. Naprawdę. Nie odbieraj tego tak osobiście proszę. Jest po prostu ktoś bardzo ważny w moim życiu kto bardzo szeleści...Dlatego właśnie go nie ma...i pewno nigdy nie będzie...
Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie i pozostaję z ogromnym szacunkiem i wielką sympatią.
-
@tichy - powstrzymać kijkiem Niagarę
Post usunięty z bloga http://wdrodze.salon24.pl/367792,najpiekniejsze-zdanie
BAN
Nie możesz komentować na tym blogu.
► Stąd, apel do Robakksa: bycie nawiedzonym - niechby, nawiedzanie
► innych - wielkie NIE!
Ale to się już DZIEJE Drogi profesorze Tichy, niezależnie od banów i dobrych intencji obrońców wewnętrznie sprzecznej Teorii Mnogości.
Małymi kroczkami do przodu - przecież to znasz hâtez-vous lentement [śpiesz się powoli].
Pięć lat czekałem, aż grupa publiczna pl.sci.matematyka będzie miała zdjętą CENZURĘ i teraz kontynuuję to co zacząłem wtedy.
Jeśli nie wierzysz to przeczytaj wątek:
Liczby pozaskończone a CENZURA polskojęzycznego Internetu
a tam m.in.
twierdzenie 1
Mianownik ułamka dziesiętnego okresowego jest liczbą.
dowód:
Nie istnieje w zbiorze liczb naturalnych N taka liczba n, dla której mianownik
10^n nie byłby liczbą.
komentarz:
Odkrycie, że mianownik ułamka dziesiętnego okresowego jest liczbą
implikuje pytanie:
Co wiadomo o mianowniku ułamków dziesiętnych okresowych?
Po nitce do kłębka.
Czy sądzisz Drogi profesorze Tichy, że jest jakakolwiek siła zdolna to powstrzymać? Ile razy trzeba by tupnąć i pomachać łapkami by kijkiem powstrzymać Niagarę? :)
-
@Robakks
To dobrze że wracasz do programu gimnazjum, ale lepiej byłoby, gdybyś ów przerobił porządnie. Zacznij od niemylenia zapisów liczby (na poziomie gimnazjum: wymiernej). Mieszasz dwa zapisy:
1. w postaci ilorazu dwóch liczb całkowitych
[;\frac{l}{m};]
gdzie mianownik m jest różny od 0. Najczęściej z wielości par wybiera się taką, gdzie licznik i mianownik są względnie pierwsze, czyli iloraz jest nieskracalny.
2. W postaci rozwinięcia dziesiętnego, które musi być okresowe. W rozwinięciu dziesiętnym ani licznik (l wyżej) ani mianownik (m wyżej) nie występuje.
Uczeń gimnazjum, wedle zaleceń podstawy programowej, powinien umieć przekształcać jeden zapis na drugi.
-
@tichy - FAŁSZ to FAŁSZ a nie prawda
To o czym napisałeś wynika z umowy.
Ludzie umawiają się, że jeśli szereg geometryczny
9/10 + 9/10^2 + 9/10^3 +
a więc szereg, który jest ułamkiem dziesiętnym takim, że
L/M = (10^n - 1)/10^n
jest proporcją liczb względnie pierwszych nie dających się uprościć, bo jest to najprostsza forma zapisu, w której licznik jest o JEDEN mniejszy od mianownika i wiedząc o tym, że w zbiorze liczb naturalnych nie ma takiej liczby n dla której 10^n - 1 = 10^n
umawiają się, że 10^n - 1 = 10^n
a więc umawiają się na FAŁSZ.
Znajomość FAŁSZU nie oznacza, że w matematyce w rozwinięciu dziesiętnym ani licznik (l wyżej) ani mianownik (m wyżej) nie występuje, bowiem występuje - a nie występuje w umowie, która będąc sprzeczna z matematyką - nie jest matematyką.
Gdyby umowa była prawdziwa to umiałbyś podać dla jakiej liczby naturalnej n różnica 10^n - 1 - 10^n jest równa ZERO, a więc dla jakiej liczby n -1=0
Jest taka liczba? :-)
PS. To że dzieci uczy się FAŁSZU to nie jest zło, zło jest gdy uczy się dzieci, że FAŁSZ nie jest fałszem...
-
@Robakks
Poprawka - nie "musi być okresowe", tylko "musi być okresowe od pewnego miejsca".
Tak, zapis dziesiętny jest niejednoznaczny dla pewnych liczb. Ta niejednoznaczność jest właściwością zapisu, nie podstawy rozwinięcia - czy będzie to 10, czy 2.
-
@tichy - założenia bez uzasadnienia prawdziwości
Więc zobacz
9/10, 99/100, 999/1000 ...
dla każdej liczby utworzonej algorytmem (n-1)/n, za n podstawia się wyłącznie liczby ze zbioru N
Jeśli ktoś twierdzi, że dążąc do granicy ->∞ licznik zrównał się z mianownikiem, to powinien podać dla jakiej konkretnie liczby naturalnej n ze zbioru N to nastąpiło, a więc dla jakiej liczby naturalnej (n-1)=n
Jeśli tego nie poda to założenie jest fałszywe bo sprzeczne z arytmetyką.
-
@ hâtez-vous lentement
Hâtez-vous lentement jest takie pretensjonalne. Prawdziwi twardziele mówią festina lente albo σπεῦδε βραδέως.
-
@Robakks
Arytmetyka się kończy, gdzie zaczyna się analiza (granice). Przenoszenie - zwłaszcza mechaniczne - z węższego na szersze: błąd podstawowy. I dlatego - gdy przenosisz (co widać po pytaniach) - rzeczy się kitłaszą.
Przecież, jak poszerzysz obiad o zupę, to nie będziesz jej wciąż dziabał widelcem?
-
@kwik
Nie tyle pretensjonalne, co długawe - choć długawość jakby w duchu bonmota.
Nota bene, a propos czego?
-
@kwik
"Hâtez-vous lentement jest takie pretensjonalne"
E tam, zaraz pretensjonalne.
Mam taka gre planszowa.
:)
-
@Celeste
Czy ta gra nie nazywała się kiedyś "Chińczyk"?
-
@tichy - rekurencja
► Arytmetyka się kończy, gdzie zaczyna się analiza (granice).
► Przenoszenie - zwłaszcza mechaniczne - z węższego na szersze:
► błąd podstawowy. I dlatego - gdy przenosisz (co widać po pytaniach)
► - rzeczy się kitłaszą.
►
► Przecież, jak poszerzysz obiad o zupę, to nie będziesz jej wciąż
► dziabał widelcem?
Rzeczy się kiełbaszą bo występuje dysonans pomiędzy arytmetyką a teorią: w arytmetyce inaczej, a w teorii inaczej.
Arytmetyka opiera się na prawach liczbowych, a teoria na umowach.
Prawa są ponad umowami, więc analiza jeśli opiera się na prawach, to nie jest sprzeczna z arytmetyką.
W arytmetyce ułamek 0,(9) byłby równy 1 tylko wówczas, gdyby istniała taka liczba naturalna n, która będąc wykładnikiem w mianowniku dawałaby ciąg dziewiątek
10^x = 9999...
Taka liczba naturalna nie jest znana, natomiast w teorii znana jest liczba kardynalna Alef0 która ma tę własność, że (Alef0-1)=Alef0
Taka liczba gdyby była liczbą naturalną, to spełniałaby warunek uproszczenia 0,(9) => 1, 0,(3) =>1/3
ale musiałaby być liczbą naturalną osiąganą rekurencyjnie bo w zbiorze N są wyłącznie takie liczby.
-
@tichy
:)
Jasne, ze tak.
Ale moja gre kupilam w strefie francuskojezycznej.
A ten jezyk bywa rozwlekly, to fakt.
-
@ zwięzłość
No cóż, trzeba przyznać że swą zwięzłością nasz "Chińczyk" przewyższa całą resztę.
-
@Robakks
Tak jak analiza się zaczyna, gdzie kończy się arytmetyka, zwłaszcza gimnazjalna, tak i moja cierpliwość się kończy na Twoich alefach.
Po prostu, nie wypowiadaj się na tematy, na których się nie znasz.
Dalsze komentarze w duchu podobnym do ostatniego będę usuwał.
-
@Celeste
Stąd lubują się w elizjach.
-
@tichy
na przyklad tak: "chais pas"
A mlodzi lubia sobie skracac pisownie: "keske tu fais"
-
@tichy - matematyka jest jedna
► Tak jak analiza się zaczyna, gdzie kończy się arytmetyka...
Arytmetyka nigdzie się nie kończy bo liczby porządkowe nie mają granicy. Matematyka jest jedna, a jej działy geometria, arytmetyka, analiza - mówią to samo na to samo, choć język inny.
EOT
-
@Celeste
Aj, moi instruktorzy i instruktorki z Alliance Français zapewne by pomdleli jak jeden mąż...
-
@tichy
Jestem przekonana, ze nie pomdleliby.
Ja mialam na kursie (przed egzaminem Alliance) instruktora- mlodzika, ktory wprowadzal nas w tajniki "wspolczesnego jezyka", i byl lekko zdziwiony, kiedy mu oswiadczylam, ze sms-y rowniez chcialabym pisac poprawna francuzczyzna, a nie jakimis dziwnymi skrotami.
-
@Celeste
Za czasów mojego AF nikt o SMS-ach nawet nie śnił!
Starali się nas - kursantów - usilnie nauczyć - nie tyle francuskiego, co paryskiego...
Nie mojego autorstwa ta złośliwostka, tyle pewnego mojego późniejszego współpracownika, pochodzącego spod Pirenejów. Tak, paryskim władał, ale na codzień (tzn. do własnej żony, ja podsłuchiwałem) mówił "normalnie", przynajmniej dla mojego ucha to "rrr" brzmiało z lekką przesadą (jak dzieci bawiace się w jazdę samochodem), ale bardzo swojsko.
-
@Celeste
Zaiste... tak mi się dziś w nocy przyśniło z inspiracji francuskimi SMS-ami, które stały się dowodem na hamletowy bonmot:
Są rzeczy na niebie i ziemi, o których się nie śniło naszym/waszym filozofom
To drobna ciekawostka - "naszym": Barańczak, "waszym": Paszkowski...
There are more things in heaven and earth, Horatio,
Than are dreamt of in your philosophy.
-
@ komu śniło
No ale przecież jeśli już, to powinno być "Twoim filozofom", czyż nie?
-
@kwik
Tak, to drobny szoczek, coś jak odkrycie w dzieciństwie prawdy o Mikołaju. Do tej pory myślałem, że z tym nieśnieniem się chodzi o filozofów, że tacy felerni, niekumaci. A tu - masz! Chodziło tylko o nieszczęsnego Horatio.
Szoczek drobny, bo to nie pierwsze tego rodzaju doświadczenie z wersjami Hamleta, którymi karmiono polską publiczność.
-
@ tichy
Horatio zapewne był tu tylko reprezentantem większej całości, nie chodziło o jego prywatną filozofię, więc dla lepszej cytowalności może warto było to tak ulepszyć. Pytanie tylko, czy waszym i naszym znaczy tu to samo, czy jeden z tłumaczy błądzi; a jeśli tak, to który.
-
@kwik
No, rozróżnienie "Nasi" contra "Wasi" jest Ci doskonale znane.
Zwłaszcza, kto wizytujący Salon nie zauważy! Łatwo oberwać można (i od "naszych", gdy przypiszą "waszość", i na odwrót, i zarazem)
Chodziło o nieszczęsnego Horatio, jako reprezentanta racjonalizmu (rozum rozumem - a tu masz, duch!). W oryginale Hamlet się ewidentnie odcina, co Paszkowski oddaje. Natomiast Barańczak uważa, że się nie odcina, a jak już - to albo razem, albo wcale.
-
@Tichy
Hej!
vimeo.com/2933810
-
@Pielgrzym
Po co wymazywać by powracać?
-
@Tichy
:)
nie wracam
przysiadłam sobie tylko na chwilę
i ruszam dalej w drogę
czasem może wpadnę na chwilę się uśmiechnąć
mogę?
-
@ odcięcie
No ale ja w oryginale dostrzegam raczej takie łagodne odcięcie się, raczej figurę retoryczną. To trochę tak, jak jedno z rodziców mówi żartobliwie do drugiego: "to twoje dziecko to cośtam", choć dziecko jest niewątpliwie wspólne. No i zresztą obaj widzą ducha, choć Hamlet też by wolał nie widzieć.
-
@Pielgrzym
Jak najbardziej możesz...
-
@kwik
No, scena jest mocna, ale kwestia wypowiedziana nie najmocniejsza - konkurencja silna - rzeczywiście żartobliwa.... dobrotliwa nawet.
-
Piękne kwiatki
Nie, to nie o biologii a o parciu na matematykę. Ale Ci się przydarzyło...
-
@andsol
Znasz to twierdzenie o leżeniu piękna w oku patrzącego. Nieodzownie uogólnia się na inne rzeczy, mogące leżeć w oku...
Np., owoce...
-
Dziwne, że kwiatki przez wieki tak samo pachną
Kwiatki, które Ci przywiał w komentarzach wiatr są chyba niegorsze od czegoś, co kiedyś znalazłem w Sieci, ale ogólny ton jak pięknie się rymuje:
The Geometry of the Circle and Mathematics
As Applied to Geometry by Mathematicians
shewn to be
A Mockery, Delusion, and a Snare.
Gość dowodzi, że ma rację w swym pamflecie Euclid at Fault i że prawdziwa wartość pi to 25/8. Tyż piknie.
-
@andsol
Nie znałem tego. Trochę zajęło by wygooglać czytalną wersję online (ach, by tak polskie teksty można było... marzenie).
Czytam więc (doceń, że nie copy/paste tylko tymi własnymi palcami):
"Mathematicians also ignore the following facts in their application of Mathematic to Pure Geometry. First: If the diameter of a circle be represented by a mystic number 4, the circumference and area are arithmetically equal, whatever be the value of π"
Sprawdziłem z ołówkiem w ręku - to prawda. Zaiste, liczba 4 jest mistyczna, jak 2×2=2²=4.
-
@tichy
Hej, Tichy!
Ja tak krótko:)))
-
@Beret w akcji
Krótko, ale miło...
-
@tichy
:)))
Ostatnie notki
-
Czym jest edukacja?
Nagle, jakby trener w cyrku strzelił z bata - wszystkie konie zawracają, potrząsając kunsztownie splecionymi grzywami, i...
16.05.2012 03:46 142 -
illuminatus
14.05.2012 03:43 22 -
algebra kuchenna
W notce pana Arka mowa o jakichś straszliwych algebrach, która nieodzownie przywabia różnych...
19.04.2012 23:25 25
Moje ostatnie komentarze
-
przykład edukacji języka ojczystego
" Dr hab. Roman Dolata z Wydziału Pedagogicznego Uniwersytetu Warszawskiego wziął pod lupę...
26.05.2012 15:23
-
Lennik - taki co len lubi? Podobnie - lenniczka? Może leniwiec, leniuszek? E, nie -...
26.05.2012 14:45
-
" Tichy pisze, że polski naukowiec ma prawo, żeby jego pracę przeczytał obcokrajowiec i ma...
26.05.2012 14:35
-
" w rozmowach TKJ z resortem " To takie rozmowy się odbyły? I w trakcie padło ultimatum...
25.05.2012 21:37
-
" żądanie pani Kudryckiej by wydawany był w j.angielskiego jest idiotyzmem " Zaiste takie...
25.05.2012 20:44
Najpopularniejsze notki
-
Czym jest edukacja?
komentarze: 142
-
dwa pierścionki
komentarze: 122
-
Wiersz Justy
komentarze: 57
-
zmienić conieco, i chłostać
komentarze: 46
-
pierścionki dwa i więcej – rekolekcje
komentarze: 38
Aktywne dyskusje
-
Czym jest edukacja?
komentarze: 142ostatnio: BERET W AKCJI
-
illuminatus
komentarze: 22ostatnio: TICHY
-
algebra kuchenna
komentarze: 25ostatnio: TICHY
-
zmienić conieco, i chłostać
komentarze: 46ostatnio: TICHY
-
Hegel
komentarze: 15ostatnio: TICHY
Moje tagi
Ulubione blogi i lubczasopisma
- adamosx 7 450
- Almanzor 218 5545
- Andrzej Dąbrówka 103 1870
- andsol 6 220
- Arkadiusz Jadczyk 748 15785
- artemida-moderna 51 6695
- Beret w akcji 169 7215
- blueslover 254 1440
- BoZenka 57 12
- Eine 558 16951
- Ewa Szumilewicz 66 2118
- fanfarada 2 11
- follow 120 4448
- followtech 11 1
- GPS.1965 541 4909
- Justa 203 4937
- k.s.i.a. 11 1148
- kaminskainen 386 1862
- KAP1 125 3436
- Kate1 36 736
- kierdel 122 2188
- Krzysztof J. Wojtas 325 6378
- kuzynka.edyta 36 5355
- kwik 3 1071
- laenia 39 3764
- Lemoniadowy 99 7476
- LogicOnly 3 548
- mhg 3 856
- Mida 153 1755
- Mimochodem VII 86 4260
- navigo 32 3611
- Niegdysiejszy Blondyn 528 7499
- niewolnik 281 557
- nudna-teoria 33 6396
- Pani Łyżeczka 307 6114
- poldek 409 6498
- publicysta 173 5854
- Skuba 3 325
- Sosenka 459 8371
- Stanisław Heller 83 2787
- styx 516 9000
- Sówka55 76 3871
- Trammer - blogerska tłuszcza 338 7445
- unukalhai 13 21933
- wiedźma Margo 102 5026







nie sposob nie odpowiedziec.
Hej! Dzien dobry!